Przywitanie godne mistrza
To było przywitanie godne prawdziwego mistrza. W rodzinnych Truskolasach na Kubę Błaszczykowskiego czekała piękna niespodzianka.
Reprezentacja Polski po wspaniałej przygodzie podczas finałów Euro 2016 powróciła do kraju. Naszych kadrowiców na lotnisku przywitała spora rzesza kibiców. To nie był koniec przyjemnych chwil, jakie czekały na naszych zawodników. Prawdziwa niespodzianka czekała na nszego bohatera w jego rodzinnej miejscowości.
W Truskolsach, gdzie urodził się Kuba czekało na niego wielu kibiców. Tłum chciał podziękować mu za wielkie zaangażowanie i radość, którą dał nam podczas Euro 2016. Błaszczykowski nie był w stanie ukryć wzruszenia. – Wiem, że wszyscy którzy tutaj są, trzymali za mnie kciuki. Wierzę, że potrafiłem odwdzięczyć się swoją postawą na boisku. Serdecznie dziękuję wam za wsparcie, to było dla mnie bardzo ważne. Wierzcie mi, że to co tutaj się dzieje, pozostanie w moim sercu do końca życia – powiedział do kibiców wzruszony zawodnik.
Błaszczykowski strzelił we Francji dwie bramki i zaliczył jedną asystę. Był najefektywniejszym piłkarzem w drużynie Adama Nawałki. Polscy kibice o tym nie zapomną. – Kuba był bardzo szczęśliwy i wzruszony powitaniem w rodzinnych stronach. Dokąd ostatnia osoba była na placu i chciała autograf, Kuba na nim był i cieszył się ze wszystkimi. Dziękujemy Kuba Błaszczykowski – napisał jeden z kibiców.










