Walka z czasem [50]
Po kilku dniach indywidualnych treningów Jakub Błaszczykowski powraca do zajęć z całym zespołem. Czy skrzydłowy BVB wygra walkę z czasem i będzie do dyspozycji trenera już na wtorkowy mecz z Realem? – Bardzo bym chciał, ale decyzję podejmiemy dopiero po niedzielnym treningu – mówi Kuba.
Rehabilitacja Błaszczykowskiego przebiegła pomyślnie i znacznie szybciej, aniżeli rokowano po postawieniu diagnozy. Wedle wstępnych informacji, Kuba pauzować miał około sześciu tygodni, a powrót na boisko szacowano dopiero na połowę listopada. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu ze strony Kuby, cykl ćwiczeń przebiegał bardzo płynnie, co w efekcie przełożyło się na szybszy powrót do treningów z pełnym obciążeniem. – Od ubiegłej soboty trenuję indywidualnie, biegam, chodzę na masaże – opowiada Błaszczykowski. Oczywiście wszystkie decyzje dotyczące obciążeń treningowych są podejmowane wraz ze sztabem medycznym. Kuba zaznacza jednak, że czuje się coraz lepiej i wszystko zmierza w dobrym kierunku. – W środę miałem pierwsze zajęcia z piłką. Wtedy jeszcze czułem lekki ból w stawie skokowym, ale sytuacja poprawia się dosłownie z godziny na godzinę. Podczas wczorajszych zajęć po bólu nie było już śladu.
Mimo pozytywnych informacji, jakie napływają do nas z Dortmundu, wciąż nie wiadomo czy Kuba będzie mógł pomóc swoim kolegom już we wtorkowej konfrontacji z Realem Madryt. Cały sztab szkoleniowy jest dobrej myśli i wierzy, że w meczu z tak wymagającym przeciwnikiem trener będzie mógł skorzystać z usług swojego kluczowego zawodnika. Manager Kuby, Jerzy Brzęczek podkreśla, że na ostateczną decyzję pozostało jeszcze trochę czasu. – W tym momencie trudno mi cokolwiek powiedzieć. Kuba w niedzielę wyjdzie na trening z drużyną i prawdopodobnie po tych zajęciach na spokojnie podejmiemy decyzję, czy będzie mógł wystąpić z Realem – komentuje Brzęczek.
Spotkanie w Madrycie to bardzo ważne wydarzenie dla Borussii Dortmund, która jest blisko awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Jak zaznacza Błaszczykowski, nawet jeśli nie wygra walki z czasem znów będzie wspierał swoich kolegów na stadionie. – Na pewno będę z drużyną, niezależnie od tego, czy znajdę się w kadrze meczowej. Nie wyobrażam sobie, bym nie był z zespołem przy okazji tak ważnego meczu – podkreśla Kuba. Zdobyte punkty w tym spotkaniu mogą być dla ekipy czarno-żółtych na wagę złota, gdyż przed potyczką w stolicy Hiszpanii dortmundczycy są liderem grupy śmierci. – Jeśli zagramy tak dobrze, jak w Dortmundzie, nawet we wtorek możemy być o krok od awansu do kolejnej rundy – zakończył pełen wiary i powracający do formy Jakub Błaszczykowski.










