Wielkie mecze Kuby: FC Basel
Trzy wspaniałe asysty i znakomita, przebojowa gra! Pucharowa konfrontacja z FC Basel w 2006 roku była jednym z najlepszych meczów Kuby w drużynie Białej Gwiazdy.
Foto: wisla.krakow.pl
W listopadzie 2006 roku zespół Wisły Kraków do końca walczyła o awans do dalszej fazy rozgrywek Pucharu UEFA. Spotkanie z FC Basel na stadionie przy ulicy Reymonta zapowiadało się niezwykle emocjonująco, bowiem obie drużyny miały jeszcze szansę na wyjście z grupy. Mecz nie zaczął się najlepiej dla podopiecznych Dragomira Okuki, bo już w 8. minucie, za sprawą Mladena Petrica, goście objęli prowadzenie. Podrażnieni utratą bramki Wiślacy odpowiedzili bardzo szybko golem wyrównującym, a w drugiej połowiew świetnym stylu rozprawili się z rywalami i dorzucili kolejne dwa trafienia, zwyciężając ostatecznie 3:1 (1:1).
To był wielki mecz Jakuba Błaszczykowskiego. Skrzydłowego Wisły momentalnie okrzyknięto ojciem zwycięstwa – to właśnie on wypracował każdą z trzech bramek swoich kolegów. – Na pewno nie jestem bohaterem tego meczu – mówił skromnie po końcowym gwizdku Kuba. – Całym zespołem zagraliśmy bardzo dobrze i wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie. To nasza rehabilitacja po ostatnich słabszych występach i dobry prognostyk przed ostatnim meczem Pucharu UEFA. Dzisiejszy mecz pozwolił nam uwierzyć w siebie i nabrać wiatru w żagle – opowiadał w rozmowie z dziennikarzami.
Przeżyjmy to jeszcze raz:
Po spotkaniu nie brakowało komplementów pod adresem 20-letniego pomocnika Białej Gwiazdy, zgodnie wybieranego najlepszym piłkarzem meczu: Kuba od samego początku świetnie radził sobie z obrońcami Basel, nie mogli za nim nadążyć, Był bardzo aktywny i szybki, pokazał się ze znakomitej strony, Miał trzy asysty, skutecznie dryblował, pewny punkt swojego zespołu., Rozegrał znakomitą partię, będąc najgroźniejszym i najlepszym zawodnikiem zespołu – to tylko niektóre opinie polskiej prasy opisujące świetną postawę Kuby.
To, że Błaszczykowski w meczu z Basel odegrał główną rolę nie ulega wątpliwości, pochlebnych komentarzy na pomeczowej konferencji prasowej nie szczędził mu także trener rywali Christian Gross. – Błaszczykowski jest bardzo dobrym zawodnikiem, zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Spodziewałem się więcej przede wszystkim od Scotta Chipperfielda (lewy obrońca zespołu – przyp. red.), lecz nie udało mu się wyeliminować Błaszczykowskiego z gry – powiedział szkoleniowiec FC Basel. Komplementów nie szczędzili także koledzy z drużyny, w tym przede wszystkim Paweł Brożek, który dwukrotnie tego wieczoru skorzystał z dokładnych podań prawoskrzydłowego. – Moją drugą bramkę można tak naprawdę zaliczyć Kubie. Fajne podanie, wystarczyło tylko dołożyć nogę. To zawodnik, który może sam pociągnąć grę. Już na zgrupowaniu kadry prezentował się bardzo dobrze.
Wisła Kraków – FC Basel 3:1 (1:1)
Paweł Brożek 10\’, 83\’, Paulista 71\’ – Petrić 9\’.
Wisła Kraków : Dolha – Baszczyński, Cleber, Dudka, Thwaite, Błaszczykowski (89. Kokoszka), Burns, Sobolewski, Zieńczuk, Piotr Brożek (65. Paulista), Paweł Brożek (93. Małecki)
FC Basel : Crayton – Zanni, Majstrovic, Nakata, Chipperfield, Kuzmanović, Ergić, Ba, Buckley (62. Rakitić), Sterjovski, Petrić.










