Kwiecień u Kuby: Oliwia
Narodziny córki odegrały ogromną rolę w życiu Kuby Błaszczykowskiego. –To wspaniałe uczucie – podkreśla dziś kapitan reprezentacji Polski.
W kwietniu 2011 roku na świat przyszła Oliwia, dla pomocnika Borussii Dortmund – Jakuba Błaszczykowskiego, narodziny córki to moment, który jak sam przyznaje znacznie wpłynął na jego życie. – Narodziny Oliwii zmieniły mnie jako człowieka – zaznaczył Błaszczykowski podczas rozmowy w rodzinnych Truskolasach. – Inaczej patrzę już na niektóre sprawy, człowiek jeszcze niedawno żył beztrosko, zupełnie inaczej patrzył na świat. Teraz priorytetem stają się już inne sprawy, lecz bardzo się z tego cieszę, to wspaniałe uczucie i mogę tylko dziękować, że wszystko tak się potoczyło – mówił dumny Kuba. – Rzeczywiście, nie ma lepszych okazji do nauczenia się cierpliwości niż te, które stwarza ci córka. To kolejne doświadczenia, które uczą cię bycia dojrzałym.
Czas leci bardzo szybko, w tym roku Oliwia skończyła już 3. lata, a Kuba wraz z żoną Agatą spodziewają się kolejnego dziecka. Szczęśliwy tata pytany o przyszłość swojej córki zaznacza, że nie zamierza ingerować w jej decyzje. – Nie chciałbym jej wkładać w żadne ramy, sama wybierze – wyznał Kuba w ostatniej rozmowie dla magazynu Pani. – Nie chciałbym przede wszystkim, żeby musiała się tłumaczyć z tego, co robił jej ojciec czy rodzice. Jedno jest pewne: każdy dzień z nią spędzony jest szczęściem, które dać może tylko córka –mówi. – Chciałbym mieć trójkę dzieci. Zobaczymy, czy te marzenia się spełnią, ale to taka moja meta – zakończył kapitan polskiej kadry.










