Błaszczykowski zgłasza gotowość
Kuba nie może się już doczekać swojego wejścia na boisko. – Wszystko jest już w porządku – zapewnia pomocnik Borussii. Kiedy więc powrót?
25 grudnia minie 11 miesięcy od pechowego meczu Kuby Błaszczykowskiego Augsburgiem. Polski skrzydłowy jest już gotowy do powrotu na boisko. – Już wszystko jest w porządku. Trenuję normalnie z drużyną, na pełnym obciążeniu i bez taryfy ulgowej – podkreśla. Przed ostatnim meczem ligowym z Hoffenheim pojawiły się informacje, że Błaszczykowski znajdzie się w kadrze meczowej. Sztab szkoleniowy drużyny z Dortmundu postanowił jednak jeszcze chwilę poczekać. – Mam nadzieję, że niedługo będę mecze oglądał już z innej perspektywy niż z trybun. Kiedy dokładnie? Nie wiem, bo decyzja należy głównie do trenera – powiedział podczas ostatniej rozmowy Błaszczykowski.
Pomocnik polskiej reprezentacji w tym sezonie w oficjalnym spotkaniu BVB jeszcze nie wystąpił. Z perspektywy czasu, Błaszczykowski uważa, że ma za sobą najtrudniejszy moment w karierze, ale cieszy się, że powoli wszystko wraca do normy. – Nigdy wcześniej nie miałem tak ciężkiej kontuzji – wspomina. – Robię wszystko, by wrócić do pełnej sprawności. Po takiej kontuzji buduje się wszystko od początku – siłę, szybkość, wydolność. To żmudna, ciężka praca. To już mam na szczęście za sobą. Nie myślę też o tym, co już za mną. Koncentruję się na tym, co przede mną – przyznał. Wszystko wskazuje na to, że kapitana polskiej kadry zobaczymy na boisku jeszcze w tym roku.
Kuba odniósł się także do sytuacji swojego klubu i ostatniej wygranej w Bundeslidze. – Nie możemy mówić jeszcze o przełomie, choć oczywiście mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Jedna wygrana to jednak zbyt mało, by mówić, że coś się poprawiło. Te trzy punkty były niezwykle ważne – ocenił. Błaszczykowski uważa, że problemów w drużynie jest kilka. Przede wszystkim jednak do takiej sytuacji doprowadziły liczne kontuzje w drużynie oraz brak skuteczności. – Mamy drużyną z dużym potencjałem i jesteśmy w stanie dalej się piąć w tabeli. Faktem jednak jest, że mamy w tym sezonie wyjątkowego pecha. Wielu zawodników złapało kontuzje. Były i są to ciężkie urazy, po których powrót nie jest łatwy. Wydaje mi się, że to zostawiło ślad – podsumował skrzydłowy BVB.










