Być albo nie być: Polska – Czarnogóra
W piątek na Stadionie Narodowym w Warszawie reprezentacja Polski podejmie Czarnogórę. Ranga tego spotkania jest ogromna, gdyż tylko wygrana przedłuża szanse na awans do mistrzostw Świata. – Bardzo zależy nam na zwycięstwie w tym meczu – podkreśla selekcjoner Waldemar Fornalik.
Mecz o wszystko – to najczęściej spotykane określenie najbliższej konfrontacji reprezentacji Polski. – Ciężko się z tym nie zgodzić – mówi jeden z liderów naszej drużyny narodowej Kuba Błaszczykowski. Czarnogóra to przeciwnik solidny, drużyna która przoduje w grupie H i pozostaje niepokonana w meczach wyjazdowych od listopada 2011 roku. Imponujący bilans spotkań i wysoka forma w przeciągu ostatnich lat tylko potwierdza, że przed Polakami bardzo trudne zadanie. – To zespół, który gra konsekwetnie, jest dobrze zorganizowany w defensywie i potrafi wyprowadzać kontrataki – komplementuje rywali trener Waldemar Fornalik. – Na pewno będzie to inny mecz, niż rywalizacja w Podgoricy – zaznacza. Przypomnijmy, iż wyjazdowy mecz z drużyną Czarnogóry po heroicznym boju i niesamowitej dramaturgii zakończył się rezultatem 2:2.
Sytuacja Polaków w walce o awans do przyszłorocznych mistrzostw Świata w Brazylii jest bardzo trudna, zwycięstwo w meczu z Czarnogórą pozwoli jednak zachować i przedłużyć szanse na upragniony sukces w postaci choćby drugiego miejsca w grupie, które najprawdopodobniej zapewniłoby walkę w barażach. – Dopóki są szanse trzeba wierzyć – podkreśla kapitan zespołu Jakub Błaszczykowski. – Jesteśmy świadomi, że tylko zwycięstwo utrzymuje nas w grze. Sytuacja jest więc jasna i klarowna – tłumaczył Kuba podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Według pomocnika Borussii Dortmund niezwykle ważne będą pierwsze minuty tego spotkania. – Chcemy dobrze wejść w mecz, ważne abyśmy się nie podpalali – przyznaje. – Musimy czekać na błędy przeciwnika i wykazać się cierpliwością. Szczegónie ważna będzie nasza skuteczność – zaznaczył Kuba.
Koncentracja, zaangażowanie i ogromna wiara w własne umiejętności, właśnie to ma pomóc kadrowiczom w spełnieniu postawionego celu. Limit błędów w eliminacjach został już wykorzystany. – Musimy wymazać z pamięci nasze słabe mecze z Mołdawią czy Ukrainą – apeluje Błaszczykowski. – Koncentrujemy się tylko i wyłącznie na meczu z Czarnogórą, a cała reszta odchodzi na dalszy plan – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Kluczowa potyczka polskiej drużyny narodowej już w piątek o godzinie 20:45. – Po tym meczu wszystko będzie już jasne – dodaje polski kapitan.
Bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi Telewizja Polska.
POLSKA – CZARNOGÓRA
Piątek 20:45, Warszawa, Stadion Narodowy
Przewidywany skład Polaków:
Boruc – Jędrzejczyk, Szukała, Glik, Wawrzyniak – Krychowiak – Błaszczykowski, Zieliński, Klich, Sobota – Lewandowski.










