Liga Mistrzów: Powtórka z rozrywki
W czwartek w Monaco odbyło się losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów. Borussia Dortmund trafiła do grupy F, gdzie rywalizować będzie z Arsenalem, Marsylią i Napoli. Dokładnie dwa lata temu, drużyna Kuby Błaszczykowskiego miała okazję znaleźć się w bardzo podobnym zestawieniu.
Kolejna przygoda Borussii Dortmund w Lidze Mistrzów rozpoczyna się podobnie jak przed dwoma laty, wówczas dortmundczykom przyszło mierzyć się z Arsenalem Londyn, Olympique Marsylią oraz Olympiakosem Pireus. Tym razem do nowej starej grupy, z czwartego koszyka trafił włoski potentat – drużyna SC Napoli. Doskonale pamiętamy, że tamte rozgrywki nie skończyły się dla Borussii pomyślnie, dlatego też prezes klubu Hans-Joachim Watzke podreśla, iż będzie to dla klubu doskanała okazja do rewanżu. – Przed dwoma laty, zdołaliśmy w meczach z Arsenalem i Marsylią zdobyć zaledwie jeden punkt, kończąc swój udział w rozgrywkach na fazie grupowej. Teraz nadarza się okazja, aby pokazać naszym rywalom z 2011 roku, że się rozwinęliśmy – zaznacza Watzke.
Dla Kuby Błaszczykowskiego taki los to okazja do jeszcze większej motywacji, polskiemu skrzydłowemu szczególnie pojedynki z Marsylią na długo pozostaną w pamięci. 6. grudnia 2011 roku, w rewanżowej konfrontacji z francuską drużyną, były piłkarz Wisły Kraków zdobył swojego pierwszego gola w elitarnych rozgrywkach. Niestety, trafienie to nie pomogło wtedy Borussii w wywalczeniu awansu do fazy pucharowej, a sam Kuba nie mógł w pełni cieszyć się ze swojego gola. – Nie zadowalam się tą bramką, fajnie, że się udało ale cieszyła by mnie ogromnie tylko wtedy gdybyśmy wygrali – przyznał po spotkaniu na łamach oficjalnej strony.
Znacznie mniej czasu do zaprezentowania swoich umiejętności skrzydłowy BVB miał w konfrontacjach z Arsenalem Londyn. W dwóch meczach z popularnymi kanonierami, Błaszczykowski spędził na murawie zaledwie 22 minuty i nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Ciekawie natomiast prezentują się statystyki kapitana reprezentacji na tle włoskich zespołów. Kuba co prawda jeszcze nigdy nie miał okazji grać przeciwko drużynie z Neapolu, lecz kiedy spojrzymy w karty historii polski skrzydłowy w barwach Borussii rozegrał świetne spotkania z innymi drużynami włoskiej Serie A – Udinese Calcio (Puchar Uefa) oraz AS Romą (towarzysko). Pomocnik BVB w dwumeczu z Udinese (sezon 2008/09) zaliczył asystę i zebrał świetne noty za występ, z kolei z Romą (2007/08) zdobył gola i został wybrany zawodnikiem meczu.










