Wielkie mecze Kuby: Niemcy
Historyczne zwycięstwo z Niemcami było bardzo blisko w Gdańsku, trzy lata temu. W doliczonym czasie gry bramkę dającą prowadzenie zdobył Kuba Błaszczykowski…
Spotkania z Niemcami od zawsze elektryzują wszystkich kibiców i tak było tym razem. We wrześniu 2011 roku polska reprezentacja prowadzona przez selekcjonera Franciszka Smudę rywalizowała z Niemcami na PGE Arena w Gdańsku – emocji nie brakowało.
Polacy niesieni dopingiem kibiców objęli prowadzenie na początku drugiej połowy meczu, po akcji zainicjowanej przez Jakuba Błaszczykowskiego. Bramkę dla biało-czerwonych zdobył Robert Lewandowski i wszyscy uwierzyli w pierwszą w historii wygraną Polski nad Niemcami. Niestety, radość Polaków nietrwała zbyt długo, od tego momentu na boisku działo się dużo, a w 68. minucie gola na 1:1 zapisał Toni Kroos. Prawdziwe emocje miały miejsce w ostatnich minutach meczu, kiedy arbiter podyktował rzut karny dla reprezentacji Polski. Piłkę na jedenastym metrze ustawił kapitan drużyny Kuba Błaszykowski i pewnym strzałem pokonał Tima Wiese. Trybuny oszalały z radości, Jest blisko coś, na co czekamy tyle lat! – krzyczał komentujący to spotkanie dla Telewizji Polskiej Dariusz Szpakowski. Trwał doliczony czas gry, a Niemcy po raz kolejny udowodnili że zawsze grają do końca – w 94. minucie po błędzie defensywy ekipa gości wykorzystała swoją szansę i mecz zakończył się remisem 2:2.
Polacy nie ukrywali rozczarowania po końcowym gwizdku arbitra mimo, że był to tylko mecz towarzyski. Marzenia o historycznej wygranej musiały więc zostać odłożone na przyszłość. – Jesteśmy zdenerwowani i to mocno. Gramy w dziesiątkę i strzelamy bramkę na 2:1, a potem tracimy w ostatniej akcji gola na 2:2. Tego typu rzeczy bolą – powiedział kapitan polskiej reprezentacji Jakub Błaszczykowski. – Nie jesteśmy załamani, ale zdenerwowani. Po raz kolejny sprawdził się czarny scenariusz. Jest to dla nas nauczka na przyszłość. Trzeba być skoncentrowanym do końca meczu. Nie można odpuszczać nawet na trzydzieści sekund przed końcem – dodał Kuba, który przy owacji na stojąco opuścił plac gry na kilka sekund przed utratą drugiego gola.
Statystyki meczu:
Gole: Lewandowski (54.), Błaszczykowski (90. – karny) – Kroos (68. – karny), Cacau (90.)
Polska: Szczęsny – Wasilewski, Głowacki, Perquis (72. Glik), Wawrzyniak – Murawski, Dudka – Błaszczykowski (90. Pawłowski), Mierzejewski (84. Rybus), Peszko (65. Matuszczyk) – Lewandowski (80. Brożek)
Niemcy: Wiese – Traesch, Mertesacker, Boateng, Lahm (46. Schmelzer) – Rolfes (77. Bender), Kroos – Schuerrle, Goetze, Podolski (61. Mueller) – Klose (46. Cacau)
Skrót spotkania:










